BIAŁOKRYNICA
W XVI w. położona w pobliżu Krzemieńca Białokrynica
była dziedzictwem ks. Zbaraskich. Po bezpotomnej śmierci ostatniego męskiego
przedstawiciela tej rodziny, ks. Jerzego w 1631 r., dobra przeszły do
spowinowaconych z nim ks. Wiśniowieckich. Jako wiano córki ks. Michała
Serwacego Wiśniowieckiego, Urszuli, dostały się z kolei w 1725 r. jej mężowi,
ks. Michałowi Radziwiłłowi „Rybeńko”. Wreszcie od spadkobierców ks. Dominika Radziwiłła
nabył Białokrynicę Aleksander Colonna-Czosnowski, syn Józefa Wincentego i Julii
Sobańskiej. Po jego śmierci klucz białokrynicki kupił filantrop rosyjski
Woronin (zm. w 1890 r.), który był
ostatnim prywatnym właścicielem dóbr. W owym czasie dobra te obejmowały 4797
dziesięcin ziemi i lasów[1].
Zbarascy
posiadali w Białokrynicy okazały zamek o dwóch kondygnacjach i wysokich piwnicach,
zbudowany z kamienia w stylu prawdopodobnie renesansowym. Był on broniony
przez cztery potężne bastiony ziemne, fosy wypełnione wodą oraz inne stosowane
ówcześnie fortyfikacje. Mimo to zdobyty został w 1603 r. przez Tatarów i
zniszczony. Ale już w 1606 r. Zbarascy zamek odbudowali w postaci
przypuszczalnie niewiele zmienionej. W 1617 r. przez kilka tygodni podejmowany
był w Białokrynicy królewicz Władysław idący na wyprawę moskiewską, a w 1705 r.
hetman kozacki Iwan Mazepa (Jan Kołodyński). Trzymał on wówczas do chrztu
Urszulę Wiśniowiecką. W ciągu następnego stulecia zamek powoli podupadał, gdyż
Wiśniowieccy rezydowali w nowszej, znacznie wspanialszej rezydencji - w
Wiśniowcu. Bardzo w tym czasie ucierpiała połowa zachodniego wału i
północno-zachodni bastion. W 1806 r. cala budowla padła pastwą pożaru. Od tego
momentu, w ciągu kilkudziesięciu lat następnych zamek pozostawał już jako
malownicza ruina. W takiej postaci przedstawiony został na litografii Peyera z
połowy XIX w. Dzięki Tadeuszowi Jerzemu Steckiemu, który prawdopodobnie dokonał
pomiarów na miejscu lub też oparł się na miejscowych przekazach, wiemy, że
zamek miał 35 sążni długości, 9 szerokości, 5 wysokości i zawierał przeszło
czterdzieści pokoi oraz sal. Długość obwarowań po stronie wschodniej i
zachodniej wynosiła po 43, a po południowej i północnej po 37 sążni. Fosy
otaczające zamek ze wszystkich stron były szerokie na 6 sążni[2].
Prawdopodobnie po 1850 r. Aleksander
Czosnowski wybudował w Białokrynicy nowy pałac w stylu neogotyckim, włączając w
jego ściany częściowo mury lewego skrzydła dawnego zamku. Bryła tej budowli
tak bardzo różni się od bryły zamku znanej z litografii, że trudno tu mówić o
jakiejkolwiek rekonstrukcji stanu poprzedniego. Naj prawdopodobniej znaczną
część murów po prostu rozebrano, a uzyskany stąd materiał użyto jako budulca
dla nowej rezydencji. Pałac Czosnowskiego przedstawił na rysunku z lat
sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych Napoleon Orda. Jego dwukondygnacyjny,
siedmioosiowy korpus miał pośrodku podwyższony o jeszcze jedną niską
kondygnację trójosiowy ryzalit, ujęty w ramy smukłych, rozczłonkowanych
płycinami wieżyczek sterczynowych, zwieńczonych krenelażem. Część ryzalitowa
otrzymała otwory drzwiowe i okienne zamknięte łukiem ostrym, partie boczne
natomiast, nakryte gładkim dachem dwuspadowym, kształt prostokątny. Główne
wejście poprzedzono tylko kilkoma stopniami. Od tyłu pałacu stanęła potężna,
trójosiowa, czworoboczna dwupiętrowa wieża z nadwieszonymi wieżyczkami w
narożach i dachem schowanym za krenelażem. Również prostokątne otwory okienne
wieży zamknięto łukiem Tudora lub poziomymi gzymsami, załamanymi w dół pod
kątem prostym.
Przeznaczywszy na cele budowy pałacu
więcej funduszów, niż mu na to pozwalał jego stan majątkowy, Czosnowski nie
zdołał zabrać się do przebudowy skrzydła prawego zamku, zaznaczonego na rysunku
Ordy. Gdy umarł nagle, wierzyciele zawładnęli całym wewnętrznym urządzeniem
pałacu. Dopiero Woronin plany Czosnowskiego zrealizował, a może je nawet
rozszerzył. Nie odbudował on jednak także istniejących jeszcze ruin, lecz
przedłużył pałac w kierunku odwrotnym. Od frontu wzbogacił nieco ryzalit,
dodając przed drzwiami wejściowymi niewielki przedsionek z tarasem u góry.
Rozebrał też prawe skrzydło pałacu Czosnowskiego i odsłonił w ten sposób wieżę.
Drugą podobną wzniósł po lewej stronie głównego korpusu. Rozbudowany w ten sposób
pałac otrzymał bryłę bardzo zróżnicowaną, nieregularną. Umierając, cale dobra
białokrynickie wraz z pałacem oraz kapitał w wysokości 80 000 rubli przeznaczył
Woronin na fundację i utrzymanie szkoły rolniczo-rzemieślniczej dla chłopców. Szkoła założona została w pałacu w 1895 r.
i istniała tam do 1939 r.
Do dworu w Białokrynicy wiodła aleja wysadzana
drzewami liściastymi. Dochodziła ona do obronnego zapewne niegdyś rowu (fosy),
przez który w okresie budowy pałacu przerzucono murowany most, z balustradą
wprawioną w także murowane słupki. Przed mostem, po obu stronach ustawiono
kilkumetrowej wysokości wieloboczne, zwieńczone krenelażem filary, na których
prawdopodobnie zawieszano latarnie. Za mostem, już w obrębie ogrodu, wznosiła
się monumentalna również i otynkowana brama wjazdowa, stylowo powiązana ściśle
z neogotycką architekturą pałacu. Jej szeroki, półkoliście zamknięty prześwit
flankowały potężne, wieloboczne, wertykalnie płycinami rozczłonkowane filary,
spięte u góry ścianką. Dekorowały ją dwa fryzy: dolny, wąski o motywach
roślinnych oraz znacznie szerszy górny, arkadowy. Zarówno oba filary, jak i
łączącą je ściankę wieńczył krenelaż. Organicznie z bramą wjazdową powiązano
ustawione po obu jej stronach pawiloniki dla odźwiernych. Zarówno od strony
wjazdu, jak i od ogrodu wyposażono je w okna prostokątne, zamknięte lukiem
Tudora. Elewacje pawiloników zamykał gzyms kostkowy oraz krenelaż, narożniki
zaś wieńczyły typowe dla neogotyku wieżyczki nadwieszone.
R. Aftanazy, Dzieje Rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej, tom 5, s. 44-47.; tom 11, s. 616-617.