Nazwa
wsi Bieleckie vel Bielecko, vel Bielick, po ukraińsku Biłećkie, może mieć powiązania
z rodziną Bieleckich h. Janina, osiadłą od wieków zarówno w woj. ruskim, jak
wołyńskim[1]. W
przekazach historycznych w dziejach jej Bieleccy wszakże nie występują. W 1583
r. majętność tamtejsza wchodziła w skład włości połoriskiej, będącej wówczas w
ręku Anny Alojzy z Ostrogskich Chodkiewiczowej[2]. Nieco
później Połonne wraz z całym kluczem przeszło do Olbrachta Łaskiego
(1536-1605), wojewody sieradzkiego, po raz drugi żonatego z Beatą z
Kościeleckich Ostrogską[3]. W
początkach XVII w. klucz ten wraz z 37 wsiami był dziedzictwem Lubomirskich.
Po śmierci Kaspra Lubomirskiego (zm. w 1780 r.) ogromną pozostałą po nim
fortuną podzieliły się jego dwie córki. Klucz połoriski i kilka innych
otrzymała Józefa, zamężna za brygadierem Adamem Walewskim. W wyniku złej gospodarki
był on zmuszony niektóre klucze wyprzedać, a także pozbyć się szeregu
należących do nich folwarków. Zapewne na przełomie XVIII i XIX w. od Walewskich
kupiła Bieleckie
Brygida z Suchockich h. Poraj Żurakowska, wdowa po Józefie (zm. w 1812 r.),
podstolim, a następnie podczaszym halickim, dziedzicu nabytych wcześniej z
tego samego klucza Charkowiec.
Według
K. Pułaskiego, Żurakowscy pieczętujący się herbem Sas wywodzili się ze szczepu
Sasitów, osiadłego początkowo na Rusi Czerwonej. Owi mocno rozrodzeni Sasici
przenosili się z czasem do innych dzielnic Rzeczypospolitej, od nabywanych tam
dóbr przybierając różne nazwiska i przydomki. Protoplastą Żurakowskich miał
być Leon, któremu książę opolski Władysław, wielkorządca Rusi z ramienia króla
Ludwika I, w 1378 r. jako swemu pisarzowi nadał wieś Czeraki vel Dżuraki,
położoną w pow. halickim, jako własność dziedziczną[4]. Z
czasem nazwę wsi Dżuraki zmieniono na łatwiejszą do wymowy Żuraki, jej
dziedzice zaś, początkowo Dżurakowscy, od drugiej połowy XVI w. zaczęli pisać
się jako Żurakowscy z przydomkiem Huk. Byli więc oni szlachtą autochtoniczną,
przez dłuższy czas wyznania wschodniego. W XVII w. zasilili nawet szeregi
kozactwa. Ta część rodziny osiadła też na Zadnieprzu na stałe i tam uległa
rusyfikacji. Niektórzy pozostali na Rusi Halickiej koligacili się wysoko.
Michał Żurakowski, cześnik żytomierski, żonaty był z N. Dzieduszycką, jego zaś
córka Helena wyszła za mąż za ks. Michała Czetwertyriskiego (zm. w 1763 r.),
posła na sejmy, podczaszego bracławskiego[5]. Aż
siedmiu Żurakowskich było elektorami króla Augusta II z woj. ruskiego[6].
Linię
podolską i wołyńską zapoczątkował żyjący w pierwszej połowie XVII w. Teodor
Żurakowski, ożeniony w Marianną Płoskirowską, córką Iwachny i Heleny
Bojarskiej. Jego syn Aleksander Kazimierz, żonaty z Konstancją Albinowską, był
już zapewne katolikiem. Miał on trzech synów: Marcina, Samuela i Jerzego, a
także dwie córki. Trzej synowie Jerzego i Katarzyny z Wilczkowskich, Jan
Damascen, podczaszy żytomierski, (zm. w 1784 r.), Franciszek, cześnik
żytomierski i Roch zapoczątkowali trzy nowe gałązki rodu Żurakowskich. Jan
Damascen z małżeństwa z Eleonorą Pułaską miał dwóch synów, Wincentego i nabywcę
Charkowiec Józefa oraz dwie córki. Wdowa po Józefie, Brygida z Suchockich
Żurakowska, która nabyła jeszcze z klucza połońskiego Bieleckie, kupiła poza
tym od Kozłowskich Fernandów, po bracie swym zaś odziedziczyła Hubin.
Józef
i Brygida Żurakowscy pozostawili także trzech synów: Klemensa (ur. w 1803 r.),
któremu na podstawie przeprowadzonego w 1835 r. działu rodzinnego
przypadły Charkowce, Henryka Benedykta (1805-1877), któremu dostało się
Bieleckie i Stanisława (1807-1886), żonatego z Cecylią Markowską, dziedzica
m.in. Żuczkowiec. Ponieważ Henryk Benedykt Żurakowski umarł bezżennie i bezdzietnie,
Bieleckie zapisał wnukowi swego brata Klemensa, synowi Franciszka, uczestnika
powstania z 1863 r. w oddziale Różyckiego, a następnie emigranta (zm. w 1895
r.) i Heleny hr. Załuskiej, córki Jana Konrada i Leopoldyny de
Auerhammer-Romanowi Huk Żurakowskiemu (1874-1910), dziedzicowi po ojcu Charkowiec,
a po matce Worobijówki. Wobec tego, że i on zmarł bezżennie, pozostałe po nim
dobra, w tym Bieleckie, przeszły na jego dwie siostry: Janinę Stanisławową
Skarbek Borowską i Emmę Wiktorową Skibniewską. Do rewolucji bolszewickiej
były więc one ostatnimi właścicielkami owych posiadłości[7].
W stanie zdumiewająco dobrym zachował się w Bieleckiem do czasów
współczesnych murowany, zupełnie dotąd nieznany dwór czy raczej pałacyk
klasycystyczny. Na jego temat nie ma nigdzie najmniejszej wzmianki. Najprawdopodobniej
został on wzniesiony w pierwszej ćwierci XIX w. przez Brygidę Żurakowską lub w
drugiej przez jej syna Henryka Benedykta. W architekturze zewnętrznej pałacyku
dopatrzyć się można pewnych cech wspólnych z niezbyt odległą rezydencją
Czeczelów w Samczykach. Może stawiał go ten sam anonimowy budowniczy?
Zwrócony frontem na północ z lekkim odchyleniem zachodnim dwór w
Bieleckiem, założony na podstawowym rzucie prostokąta, zaprojektowany został
jako budowla dziewięcioosiowa, nieomal w całości symetryczna. Miał tylko jedną
kondygnację, to jest wysoki parter, osadzoną jednak na zaopatrzonych w kwadratowe
otwory okienne suterenach. Mieściły one zapewne różne składy, może kuchnie oraz
pokoje służbowe. Na trzech osiach środkowych fasadę główną pałacyku akcentował
bardzo głęboki portyk, złożony z czterech, w jednakowej odległości na
kwadratowych bazach i tarasie wejściowym ustawionych kolumn z głowicami
jońskimi[8]. Na
taras od podjazdu, na całej jego szerokości wiodło jedenaście kamiennych
stopni, ujętych w ramy bocznych murków z uskokami. Taras otaczała żelazna
balustrada o delikatnym ornamencie. Sufit portyku dzielony był na duże
kwadraty. Kolumny dźwigały szerokie belkowanie, ożywione horyzontalnie wąskimi
gzymsami i słabo zarysowanymi kroksztynami. Otoczony profilowanym gzymsem
trójkątny szczyt, ostatnio gładki, wypełniały zapewne niegdyś sztukaterie o
tematyce heraldycznej. Część elewacji zamkniętej ramami portyku
rozczłonkowana była czterema kanelowanymi pilastrami toskańskimi. Między nimi
mieściły się prostokątne oszklone drzwi, prowadzące do wnętrza domu, a po
bokach dwa podobnego kształtu okna. Wszystkie te otwory, ujęte ramami
profilowanymi, zwieńczono również profilowanymi poziomymi naczółkami. Na obu
osiach skrajnych elewacji frontowej występowały płytkie ryzality, dekorowane
po bokach parami pilastrów, identycznych jak w części portykowej, pomiędzy
którymi umieszczono trójkątne naczółki nadokienne. Ryzality wieńczyły
prostokątne ścianki attykowe, dzielone na małe pola płycinami lub lizenami.
Dominantę
południowej elewacji ogrodowej stanowił nieco mocniej niż boczne zarysowany
ryzalit, odpowiednik frontowego portyku, wyposażony w okno trójdzielne typu
ser- liany. Jego półkoliście zamkniętą część środkową ujmowały po bokach dwie
półkolumienki. Ryzalit ogrodowy dekorowały od czoła również dwie pary
pilastrów, a po bokach dwa pilastry pojedyncze. Zastosowano tu identyczne
zwieńczenie jak w bocznych ryzalitach frontowych, tylko zamykająca go ścianka
attykowa miała dwa uskoki.
Wszystkie
szczegóły dekoracyjne powtórzono także w ukształtowaniu elewacji bocznej
wschodniej. Środek jej akcentował jednoosiowy ryzalit z oknem w ścianie
czołowej i drzwiami w ścianie północnej, jak też przystawionymi do nich
kamiennymi schodami, wiodącymi do podjazdu. Ryzalit wschodni zamknięto jednak
nie ścianką attykową, lecz trójkątnym ogzymsowanym przyczółkiem, przebitym
oknem półkolistym. Symetrię całego założenia naruszała elewacja boczna
zachodnia, gdzie zamiast ryzalitu ustawiono jeszcze jeden portyk. Składał się
on z dwóch par wspartych na tarasie kolumn jońskich. Portyk ten zamykał
identyczny szczyt trójkątny, jak od strony wschodniej. Można tam było wejść
także kamiennymi schodami bezpośrednio z podjazdu. Wszystkie odcinki między
ryzalitowe pałacyku poza naczółkami nadokiennymi pokrywały tynki gładkie,
ożywione skromnym wąskim gzymsem poprowadzonym pod ławami okien i gzymsem
szerokim, profilowanym, wieńczącym. Dom nakrywał gładki dach czterospadowy,
wyodrębniony nad portykami i ryzalitami.
Pałacyk
zawierał wewnątrz trzynaście pomieszczeń w układzie dwutraktowym, w całości
symetrycznym. Dwa pomieszczenia środkowe stykały się ze sobą bezpośrednio,
pozostałe oddzielały korytarze. Pośrodku traktu frontowego znajdowała się
kwadratowa sień z dwiema półkolistymi niszami w ścianie przeciwległej drzwiom
wejściowym i oknom. Główny salon, usytuowany pośrodku traktu ogrodowego,
powiększony ryzalitem, miał kształt prostokąta i zaokrąglone naroża w ścianie
także przeciwległej oknu. Po prawej i lewej stronie sieni mieściły się trzy
pokoje mieszkalne, nie łączące się ze sobą drzwiami. Za pierwszym, dość dużym
kwadratowym znajdował się mały pokój prostokątny, a za nim jeszcze wysunięty
ryzalitem narożny, również prostokątny, ale większy od nich. Trakt ogrodowy, z
amfiladowym rozstawieniem drzwi i wejściem z korytarza, miał charakter
reprezentacyjny. Z prawej i lewej strony do salonu środkowego przylegała
dwuokienna salka prostokątna, ułożona zgodnie z kierunkiem osi wzdłużnej, skąd
wchodziło się do salek ryzalitowych, usytuowanych zgodnie z osią poprzeczną
budynku. Ryzalit elewacji wschodniej służył jako boczna sionka wejściowa. Na
temat wyposażenia nieruchomego wnętrz brak jakichkolwiek przekazów.
Pałacyk
stał wśród parku krajobrazowego, pełnego starodrzewia. Przeważały tam klony,
lipy, jawory, brzozy, kasztany, sosny i modrzewie „polskie”. Od strony
południowej ogród dochodził do drogi wiodącej do Połonnego, a od
południowo-wschodniej - do stawu. Za stawem leżała wieś.
Pod koniec XIX w. obszar majątku obejmował
powierzchnię 980 dziesięcin.
[1] A. Boniecki, Herbarz polski, t. 1,
Warszawa 1899, s. 218.
[2] Tylko krótkie wzmianki o Bieleckiem
zamieszcza Słownik geograficzny, t. 1, Warszawa 1880, s. 211, t. 15,
Warszawa 1900, s. 139.
[3] Szeroko dzieje Połonnego przedstawił A.
Włast, Opowiadania historyczne z dziejów okolicy Sluczy, Kraków 1897, s.
68 n.
[4] K. Pułaski, Kronika polskich rodów
szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy, Opr. nauk. T. Epsztein i S.
Górzyński, t. 2, Warszawa 1991, s. 263 n.
[5]Polski słownik biograficzny, t. 4, Kraków 1938, s. 364.
[6] O. Pietruski, Elektorów poczet..., Lwów 1845, s. 442.
[7] W takiej kolejności sprawę dziedziczenia
Bieleckiego bezpośrednio po Henryku Benedykcie Żurakowskim ustalić można na
podstawie rodowodu opracowanego przez Pułaskiego (op. cit., s. 268).
Natomiast według Słownika geograficznego (jw.), około 1890 r.
właścicielami Bieleckiego były dzieci Stanisława — Józef Żurakowski i jego
siostra Maria, zamężna za Adamem Ostoja Ostaszewskim z Pyszek na Wołyniu. Jest
sprawą dość dziwną, że na temat Żurakowskich nie ma nawet poważniejszych
wzmianek w dziewiętnastowiecznych pamiętnikach. Jedynie A. Iwański sen. (Pamiętniki
1832-1876, Warszawa 1968) określił ich jako rodzinę „zacną, skromną i
pracowitą”, ale bez żadnych szczegółów dotyczących np. posiadanych przez nich
dóbr.
[8] Kolumny portyku frontowego wyglądały ostatnio
zbyt masywnie w stosunku do lekkości bryły pałacyku. Może był to wynik kolejno
nakładanych na nie w okresie porewolucyjnym warstw wapna?