KISIELIN
Małe, zagubione ongiś wśród lasów i piasków
miasteczko Kisielin, położone nad górnym Styrem, było przypuszczalnie najstarszym
gniazdem wołyńsko-ruskiej rodziny Kisielów. W 1545 r. należało już, wszakże do
Piotra Kierdejewicza Mylskiego. W XVII w., a może i wcześniej, stało się
dziedzictwem Czapliców, piszących się „Szpanowscy”. W tym też czasie zasłynęło
jako jeden z najbardziej ożywionych ośrodków arianizmu. W 1614 r. Jerzy
Czaplic założył w Kisielinie gminę i szkołę ariańską, w której nauczał m.in.
Eustachy Kisiel. Odbywały się tam również zjazdy wyznawców „braci polskich”.
Po wypędzeniu arian z Rakowa w 1638 r., Czaplic przyjął ich do siebie.
Udzielenie prześladowanym gościny stało się równocześnie kresem świetności Kisielina.
Za czyn ten Jerzy Czaplic ścigany był bowiem przez trybunał lubelski, który
wyrokiem z 1664 r. zabronił mu dalszego prowadzenia nauczania. Skazany też
został na zapłacenie grzywny, a szkoły musiały być skasowane[1].
Nie wiadomo, kiedy
i w jaki sposób Kisielin wyszedł z rąk Czapliców. Kolejnymi po nich właścicielami
majątku mieli być Gołuchowscy[2].
Prawdopodobnie jako wiano Teresy Gołuchowskiej przeszedł on następnie do jej
męża, Jana Ledóchowskiego, którego wnuk Dymitr (zm. w 1789 r.), stolnik
włodzimierski, uzyskał dla Kisielina w 1773 r. przywilej na jarmarki[3].
Od Ledóchowskich dobra te dostały się Modzelewskim h. Trzywdar. Wiktoria
(Wiktoryna) Modzelewska, córka Jana i Anny z hr. Krasickich, poślubiła w 1850
r. Emila Jana Narcyza Olizara h. Chorągwie Kmitów (1824-1895), syna Narcyza
(1794-1862), senatora-kasztelana Królestwa Polskiego, powstańca z 1831 r.,
następnie działacza Wielkiej Emigracji, a wreszcie pamiętnikarza - i jego
drugiej żony, Emilii ze Żmijewskich h. Ślepowron, dziedzica skonfiskowanej
później Rafałówki. W ten sposób Kisielin, znów jako wiano, przeszedł do
Olizarów. Po Emilu Olizarze dobra te odziedziczył jego syn Jan Narcyz (1855-1915),
członek rosyjskiej Rady Państwa (1904), żonaty najpierw ze Stanisławą Prozorówną,
a od 1898 r. z Aleksandrą Berezowską h. Sas (ur. w 1875 r.), córką Alojzego i
Jadwigi z Żukowskich h. Jastrzębiec. Ostatnim właścicielem Kisielina do 1939
r. był jeden z dwóch synów Jana Narcyza - Andrzej Karol Olizar (ur. w 1903
r.), literat, w latach 1939-1945 oficer Wojska Polskiego, odznaczony Krzyżem
Zasługi z Mieczami. W 1933 r. poślubił on Marię Krystynę Pusłowską h. Szeliga
(ur. 27.09.1913 r.), córkę Władysława (1871-1964) i Krystyny ks. Pignatelli de Aragon
z linii Fuentes (1881-1963). Ich synem jest Jan Narcyz Olizar (ur. w 1934 r.),
inżynier elektryk, od 1964 r. ożeniony z Patricią Burns, zamieszkały w Meksyku[4].
Do pierwszej wojny światowej zachował się w Kisielinie
pałac, w którym mieszkali zarówno Olizarowie, jak ich poprzednicy. Według
miejscowych podań został on wybudowany w pierwszej połowie XVII w. przez
Czapliców z przeznaczeniem na bibliotekę ariańską. Słuszność tej tezy
potwierdzać miał fakt, że grubość ścian budynku dochodziła do półtora metra.
Pod pałacem ciągnęły się też potężnie sklepione piwnice. Wygląd ostateczny
otrzymał jednak pałac dopiero w pierwszej połowie XIX w.[5] Był on budowlą dwukondygnacyjną, dziewięcioosiową,
założoną na rzucie szerokiego prostokąta. Jego elewację frontową ożywiał
trójosiowy ryzalit środkowy, rozczłonkowany pilastrami płycinowymi, szerszymi w
narożnikach, znacznie węższymi w płaszczyznach międzyokiennych. Ryzalit
przedzielał horyzontalnie wydatny gzyms międzykondygnacyjny, wieńczył zaś fryz
złożony z małych wgłębnych czworoboków oraz jeszcze mocniej zarysowany, także
profilowany gzyms drugi. Tę część pałacu zamykała ścianka attykowa, dzielona
trzema półkolistymi płycinami, wypełnionymi kompozycją ornamentalną. Głównym
elementem dekoracyjnym obu odcinków bocznych elewacji frontowej był gzyms
wieńczący. Podobny ryzalit, znacznie jednak skromniej ukształtowany,
występował także w elewacji ogrodowej. Wąskie, również płycinowe pilastry
pokrywały tu tylko jego naroża, kondygnacje zaś oddzielał od siebie gzyms
gładki. Pałac nakrywał niski dach czterospadowy, pobity gontami. Podjazd
znajdował się przy prawej elewacji bocznej.
Układ wnętrz był w
zasadzie dwutraktowy, z sienią przy podjeździe i stosunkowo niewielką liczbą
pokoi. Wszystkie one były jednak bardzo duże i odpowiednio wysokie. Ostatnio pokoje
reprezentacyjne, a także część mieszkalnych, mieściły się na parterze.
Największą przestrzeń zajmował wysunięty frontowym ryzalitem salon i położona
po przeciwnej stronie sala jadalna. Z salonem środkowym sąsiadował salonik
mniejszy, a z salą jadalną pokój biblioteczny. Stąd wchodziło się do
pomieszczenia służącego jako oranżeria, a następnie na duży taras, zawsze latem
pełen kwiatów. Wszystkie te pokoje miały ściany tapetowane lub malowane
gładko, posadzki parkietowe dębowe, murowane piece i kominki. W salonie wielkim
wisiał też duży żyrandol. Na piętrze dwie sale ryzalitowe były umeblowane tylko
częściowo. Jedna z nich służyła jako archiwum.
Urządzenie ruchome pałacu składało się z kilku garniturów
zabytkowych. Przeważały meble mahoniowe w stylu empire i późniejsze. Wśród
zdobiących wnętrza pałacowe dzieł sztuki poczesne miejsce zajmowały dwa stare
pejzaże jednej ze szkół włoskich oraz kilka portretów rodziny Olizarów,
malowanych przez Franciszka Smuglewicza. Były to cudem uratowane szczątki
bogatej galerii obrazów, którą posiadał Narcyz Olizar w swym pałacu w Rafałówce,
zbudowanym w podkowę. Jako represja za udział Olizara w powstaniu 1831 r.
pałac został
zburzony. W okresie międzywojennym istniały tylko jego fundamenty i zasypane
piwnice. Urządzenie uległo częściowo zniszczeniu, a częściowo zostało wywiezione. Galeria obrazów, głównie
malarstwa włoskiego, znalazła się podobno w Ermitażu, gdzie jako całość miała
być rozmieszczona w dwóch salach[6].
Przed 1914 r. największą wartość przedstawiało przechowywane w Kisielinie
archiwum rodziny Olizarów, zawierające m.in. listy królewskie pisane do różnych
jej członków, m.in. przez królów: Zygmunta Starego, Zygmunta Augusta, Stefana Batorego,
Michała Korybuta Wiśniowieckiego, a najwięcej przez Stanisłwa Augusta
Poniatowskiego do Filipa Olizara, podczaszego litewskiego. Archiwum to ocalało
w czasie pierwszej wojny światowej, a uległo zniszczeniu podczas powstania w
Warszawie.
Tuż obok pałacu, w pobliżu jego elewacji tylnej
wznosiła się założona na rzucie kwadratu także dwukondygnacyjna oficyna, nakryta wysokim, gładkim dachem dwuspadowym. I
ona liczyć miała około 400 lat istnienia. Wzdłuż całej jej elewacji
południowej, na wysokości piętra, ciągnęła się ażurowa, kuta w żelazie
balustrada o pięknym ornamencie. Oficyna mieściła dalsze pokoje gościnne,
administrację dóbr, a także kuchnię, spiżarnie, najrozmaitsze składy oraz
izby służbowe.
Oba budynki
otaczały szerokie gazony z klombami kwiatowymi, krzewami dekoracyjnymi, jak
bzy i jaśminy, a także nisko i wysokopiennymi różami. Dalej ciągnął się park krajobrazowy z
płynącą obok, małą jeszcze w tym miejscu rzeką Stochód. Stała się ona
historyczną w latach pierwszej wojny światowej, gdyż nad nią toczyły się
najcięższe walki. W okresie ofensywy gen. Brusiłowa dwór w Kisielinie do tego
stopnia został zrujnowany, że w okresie międzywojennym już go nie odbudowano.
[1] Słownik geograficzny,t. 4,
Warszawa 1883, s. 109. i t. 15, cz. 2, Warszawa 1902, s. 78; Polski słownik biograficzny, t. 4,
Kraków1938, s. 170; Z. Gloger, Encyklopedia staropolska ilustrowana, t. 1,
Warszawa 1972, s. 68.
[2] M. Orłowicz, op. cit., s.
164.
[3] S. Uruski,
op. cit., t. 8, Warszawa 1911, s. 320.
[4] K. Pułaski,
Kronika..., t. 2, opr. nauk. T. Epsztein i S.
Górzyński, Warszawa 1991, s. 128; [K. Orłowski], Poszukiwania, Studia o dawnej Polsce, Buenos
Aires-New York 1968, s. 76-77.
[5] Szczegóły
dotyczące ostatnich właścicieli Kisielina oraz dziejów dworu zawdzięczam p.
Stanisławie z Olizarów Szeptyckiej.
[6] Według
relacji Stanisławy Szeptyckiej miała ona w swej wczesnej młodości obrazy te
oglądać w Ermitażu.