TEOFILPOL
Miasteczko Teofilpol, którego
przeszłość sięga początków XV w., nazywało się początkowo Kamień, następnie
Biały Kamień, Kamień Czołhański i Czołhan, ostatnią zaś swą nazwę otrzymało w
drugiej połowie XVIII w. Wtedy też dopiero zaczęło odgrywać w okolicy
znaczniejszą rolę[1]. Otaczające Kamień-Teofilpol
ziemie były kolejno dziedzictwem Czołhariskich, następnie od 1624 r. Sieniutów,
a od 1681 r. Jabłonowskich, wchodząc w skład klucza lachowickiego. W posiadaniu
Jabłonowskich dobra te pozostawały w ciągu kilku pokoleń.
Z małżeństwa ze swą pierwszą żoną
Karoliną Radziwiłłówną, wdową po Kazimierzu Karolu Sapieże, ks. Józef
Aleksander Jabłonowski (1711-1777), wojewoda nowogródzki, miał tylko dwie
córki: starszą Teofilę (ur. ok. 1743 r.-zm. w 1816 r.), zamężną za ks. Józefem
Sapiehą, krajczym litewskim, następną dziedziczkę Czołhanu, oraz młodszą Annę
Dobrogniewę, zamężną za Maciejem Lanckorońskim. Ponieważ jedyny syn z drugiej
żony, Franciszki Woronieckiej - August Dobrogost umarł młodo nieżonaty, cała
fortuna Jabłonowskich lachowicko-teofilpolskich jako posag przeszła do
Sapiehów. Na cześć swej starszej córki i głównej spadkobierczyni, wojewoda
nowogródzki przemianował Czołhan na Teofilpol. Nowej nazwy miejscowa ludność
długo jednak nie chciała używać, posługując się w życiu codziennym dawniejszą[2].
W tym czasie cała scheda ks. Teofili wynosić miała 22 klucze, z których każdy
składał się z kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu folwarków[3].
Po swej matce, uszczuplone już wprawdzie znacznie, ale wciąż jeszcze z dwoma
kluczami największymi, lachowickim i teofilpolskim dobra odziedziczył ks.
Aleksander Sapieha (1773-1812), miecznik Księstwa Warszawskiego i adiutant
Napoleona I, żonaty z Anną Zamoyską (1780-1859). Ostatnim właścicielem był ich
syn, ks. Leon Sapieha (1802-1878), późniejszy marszałek sejmu galicyjskiego. Z
powodu jego udziału w powstaniu listopadowym majątek został mu skonfiskowany de
iure. Ks. Annie z Zamoyskich Sapieżynie za jej sumę posagową pozwolono,
wszakże trzymać nadal Teofilpol do śmierci.
Nie chcąc mieszkać w ponurym
zamku lachowickim, około 1770 r. na gruzach modrzewiowego dworu Czołhańskich
i Jabłonowskich Józef Sapieha wybudował nową rezydencję. Stanęła ona nad
stawem, w obszernym rozdole. Wygląd pałacu z tego okresu nie jest niestety
znany ani z rycin, ani z opisów. Po konfiskacie majątku uległ on zaś tak
dalekim przeobrażeniom, dokonanym przez ówczesnego właściciela Liprandiego, że
dwa pochodzące dopiero z drugiej połowy XIX w. widoki, mało w dodatku
precyzyjne, nie mogą dać o nim należytego wyobrażenia. Jedna z rycin, mianowicie
drzeworyt z 1878 r.[4], przedstawia ogólny widok
siedziby Sapiehów na tle malowniczego parku z dużym stawem i zabudowaniami gospodarczymi
na pierwszym planie oraz lekko tylko naszkicowanym, obszernym domem mieszkalnym
w głębi. Na tej podstawie ani o wyglądzie, ani o stylu budowli niczego powiedzieć
nie można. Druga rycina, którą jest rysunek Napoleona Ordy z tego samego mniej
więcej czasu, ma wprawdzie jako temat główny właśnie pałac, ale z wyraźnymi
już śladami opuszczenia, a może nawet przeróbek. Można się więc tylko domyślać,
że w swej pierwotnej postaci był on częściowo parterowy, częściowo piętrowy,
kryty wysokim łamanym dachem czterospadowym z
lukarnami. Przy jednym z narożników części piętrowej widoczny jest alkierz czy
wieżyczka, a wokół trzy oficyny. Orda przedstawił najprawdopodobniej elewację
tylną pałacu. Ani o wewnętrznej architekturze, ani o zbiorach nic nie mówi w
swych pamiętnikach nawet ostatni dziedzic tych dóbr, ks. Leon Sapieha.
Ogranicza się on bowiem tylko do stwierdzenia, że dwór jego babki był „podobno
ostatni staropolski, jak je w powieściach opisują”[5].
Według tego samego źródła, służby, wliczając w to kapelę złożoną z 15 członków,
która „dziwnie dobrze przygrywała”, w tym samym czasie miało być 150 osób.
Prócz kilku Niemców, wszyscy oni rekrutowali się z miejscowej ludności. W
Teofilpolu mieli też Sapiehowie dużą galerię obrazów i bogatą bibliotekę, w większości przeniesione z Lachowiec.
Wszystkie cenniejsze sprzęty, malowidła oraz księgozbiór zabrano przed
konfiskatą i w konsekwencji znalazły się one później w pięknym zamku
krasiczyńskim.
[1] Obszernie przeszłość Teofilpola
przedstawił J. M. Giżycki (Spis..., op. cit.,
s. 429 i n.).
[2] Nową nazwę wdrażano miejscowej
ludności za pomocą... batów. Jadących na targ chłopów Kozacy dworscy pytali,
dokąd się udają. Tych, którzy odpowiadali: do Czołhanu, rozciągano na ziemi i
bito, powtarzając: „Teofilpol a nie Czołhan”. Por.: L. Sapieha, Wspomnienia, Lwów [b.r.w.], s. 27.
[3]Ibidem.
[4] Zamieszczony w „Tygodniku
Ilustrowanym” 1878, s. 91 przy artykule T. J. Steckiego „Teofilpol”.
[5] L. Sapieha, op. cit., s. 19.