W pierwszej połowie XIX w. dobra Wołoskie należały do rodziny
Jełowickich. Jan Felicjan Bożeniec-Jełowieki, marszałek szlachty pow.
krzemienieckiego (1786-1869), żonaty z Cecylią Orłowską, wybudował w Wołoskiem
wielki murowany pałac klasycystyczny i przeniósł się tam ze dworu starego,
stojącego bliżej wsi. Według rodzinnych przekazów budynek ten był dziełem
architekta mieszkającego stale w Krzemieńcu, nazwiskiem Kraft[1].
Ponieważ synowie Jana Jełowickiego, Zygmunt, Jarosław i Tadeusz, zmarli
bezpotomnie, po śmierci marszałka majątek jego podzielony został między córki:
Marię, zamężną za Janem Czosnowskim, Sewerynę Lucynę za Antonim Pruszyńskim i
Karolinę, żonę Józefa Byszewskiego. Wołoskie otrzymała Maria Czosnowska (zm. w
1896 r.). Spośród licznych dzieci Jana Czosnowskiego, także marszałka
krzemienieckiego, kolejnym i ostatnim właścicielem Wołoskiego został Eustachy
Czosnowski.
Nowy pałac marszałka Jełowickiego, stojący na rzucie regularnego
prostokąta, miał dwie kondygnacje: wysoką dolną i znacznie niższą górną. Dolną
wyposażono w duże okna prostokątne, górną w nieproporcjonalnie małe, zbliżone
do kwadratu. Wszystkie ujmowały skromne, gładkie obramienia. W
jedenastoosiowej fasadzie dominował płytki portyk w wielkim porządku, złożony z
czterech dość ciężkich kolumn toskańskich, wspartych na niskich, kwadratowych
bazach. Kolumny dźwigały dekorowane fryzem belkowanie oraz trójkątny fronton,
otoczony gzymsem kroksztynowym. Na tej samej szerokości przy elewacji ogrodowej
mieścił się obszerny murowany taras ze schodami do ogrodu. Dwór nakrywał
gładki dach czterospadowy, pobity gontami.
Wewnątrz, na szerokości portyku znajdowała się sień z podłogą
wyłożoną kamiennymi płytami, zawieszona obrazami. Na wprost drzwi wejściowych
usytuowane były masywne dębowe schody, rozchodzące się w połowie wysokości w
dwie strony. Środek traktu ogrodowego zajmował przylegający bezpośrednio do
sieni salon główny o planie kwadratu. Miał on szczególnie bogatą oprawę w
postaci żółtego, żyłkowanego stiuku, który pokrywał ściany, oraz sztukaterii
na suficie utrzymanych w kolorze białym. Salon ten ogrzewały dwa piece okrągłe,
ustawione przy ścianie przeciwległej oknom. Na jednym z nich stał owalny wazon
marmurowy, na drugim zaś alabastrowa urna w kształcie czary. Na urządzenie
ruchome składały się zabytkowe meble, obite adamaszkiem seledynowym lub
kremowym, kupione w Zahajcach w czasie wyprzedaży tamtejszych zbiorów. Z
sieni na prawo wchodziło się do sali jadalnej, obitej jasnymi tapetami z
powtarzającym się motywem siedzących zwyczajem wschodnim uśmiechniętych Chińczyków.
Sala ta urządzona była meblami z jasnego drewna. Na poręczach krzeseł, najprawdopodobniej
roboty miejscowych rzemieślników, widniały rzeźbione czarne strzały. Pozostałych
kilka pokoi dolnej kondygnacji miało przeznaczenie mieszkalne. Na piętrze
mieściła się kaplica oraz uszeregowane w dwóch traktach dalsze pokoje
mieszkalne właścicieli i gościnne.
[1]
Cały opis Wołoskiego oparty jest na wspomnieniach Eustachego
Czosnowskiego pt. Pamiętniki moje. Rkps w posiadaniu rodziny autora. Kilka informacji uzupełniających
pochodzi od innych
członków rodziny Eustachego Czosnowskiego.